Warsztaty, koncerty, teatr - weekend wrażeń w Domu Kultury Uśmiech

Zima nie odpuszcza, ale my też nie dajemy za wygraną! Pomimo śliskiej aury i wszechobecnego lodu – nie zwalniamy kroku. Miniony weekend spędziliśmy w towarzystwie kultury i sztuki, skutecznie podtrzymując płomień naszej artystycznej wrażliwości. W jaki sposób? Sprawdź poniżej!

Te niecodzienne warsztaty w Filii Bronisze 7 lutego, poprowadziła pasjonatka tej sztuki Ula Kobak Dobrostan Uli.

Motanki to nie zwykłe lalki, lecz pradawne słowiańskie amulety, splecione z intencją, historią i magią. Lalki mocy, ochrony, życzeń. Wykonuje się je z naturalnych materiałów, bez użycia igły i nożyczek. Do wypełnienia używamy np. ziół, siana, ziarna, a same lalki powstają na różne okazje i różne potrzeby czy intencje. Są wśród nich np. lichomanki, podróżki, ziarnuszki, zielarki, dziesięciorączki, bogacz – a także wiele, wiele innych.

Uczestniczki warsztatów wykonały „żadanicę”, od białoruskiego znaczy „życzenie”. W lalce można było zatem zamknąć jedną prośbę, życzenie, to czego najbardziej pragniemy. To niezwykłe twórcze spotkanie na długo zostanie w pamięci. Z chęci do motania, nie wykluczamy kolejnych takich spotkań – i od razu zachęcamy do udziału!

2026-02-07_Lalki-Motanki-Filia-Bronisze_02

Zdjęcie 2 z 19

Sobotni wieczór należał już do duetu: Łukasz Brzezina i Jakub Muras oraz spotkania „Z muzyką w blasku świec”.

Muzyczna przygoda, w którą artyści zabrali ze sobą widownię jest jednym z tych zjawisk, gdy magia, kunszt i natchnienie zdaje się prowadzić muzyków poza granicę horyzontu wyobraźni. Za sprawą niezwykłe bogatego w harmonie połączenia barw saksofonu sopranowego oraz akordeonu znaleźliśmy się w miejscu, gdzie czas i przestrzeń zdawały się zanikać, a cała uwaga koncentrowała się wyłącznie na kolejnych taktach – niezwykle subtelnych, ale jakże czytelnych krokach tej artystycznej podróży.

Artyści zdołali przenieść nas do krainy pór rolu Vivaldiego, by następnie zmienić kontynent i epokę, grając ponadczasowe kompozycje Piazzolli. Ze specjalną dedykacją dla widowni w repertuarze znalazł się również legendarny motyw ze świata muzyki filmowej… Który? Niech to pozostanie tajemnicą uczestników tych magicznych chwil.

I choć ocknęliśmy się z tego snu zdecydowanie zbyt wcześnie (zegarki pokazywały już dojrzałą porę wieczorną, a muzycy zdążyli dwukrotnie bisować), czuliśmy, że ta chwila, ulotna niczym blask świecy, ogrzała nasze dusze ciepłem, którego nie stłumi upływ czasu.

2026-02-07_Brzezina-Muras-Duo-Z-muzyka-w-blasku-swiec_01

Zdjęcie 1 z 19